Menu

Pani Minister

Dublin i okolice. Błahostki i impresje.

Mentalista

pani_minister
Oglądamy "Mentalistę" ostatnimi czasy.

Współoglądacze zapewne kojarzą, że każdy odcinek zaczyna się od napisów:
Mentalist /'men-te-list/ noun. Someone who uses mental acuity hypnosis and/or suggestion. A master manipulator of thoughts and behavior.
Zaczyna się odcinek bodajże dziesiąty czy jedenasty serii pierwszej, napisy początkowe przelatują nam na ekranie, ja rejestruję podświadomie. Maużonek okazuje się wczytał się, chyba po raz pierwszy, bo bierze go nagle na przemyślenia:
- Hipnoza? Sugestia? Przecież on prawie nigdy nikogo nie hipnotyzuje. On zauważa detale i tyle. DETALISTA powinien się nazywać.







Przy kolejnym jakimś odcinku rozłożyliśmy się na kanapie, jedzenie i picie pod ręką, powłoki cielesne właśnie znalazły sobie optymalne rozmieszczenie wszystkich kończyn i jest bosko, serial się zaczyna... a tu się okazuje, że nikt nie pomyślał o włączeniu napisów. Maużonek:
- No, weź się i włącz.
- Nie chce mi się wstawać, mogę bez napisów oglądać, sam sobie włącz.
- Nie chce mi się.
- Mi tym bardziej.

Leżymy dalej. Po piętnastu sekundach Maużonek wymięka. Wstaje. Włącza napisy. Odwraca się i groźnie oświadcza:
- Włączyłem tylko dla mnie. Tobie nie wolno czytać.
Into the wild >

< High school musical

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • kasia.eire

    Pierwszą serię obejrzałam z zainteresowaniem, bo to i śmieszne, i tajemnica, i zagadka. Ale już mnie znudził, kolejne jak trafię oglądam, ale już nie czekam i nie łowię w programie telewizyjnym.

© Pani Minister
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci