Menu

Pani Minister

Dublin i okolice. Błahostki i impresje.

Rosemary's Baby

pani_minister

Przeprowadziliśmy się. Do domku. Domki mają to do siebie, w odróżnieniu od apartamentowców, że każdy może zadzwonić do drzwi: listonosz, pan z gazowni, Świadkowie Jehowy.

Ci ostatni pojawili się dzisiaj, nawet sobie porozmawialiśmy chwilę, bo oczywiście obskoczyły ich psy domagające się atencji. Zdaję relację Szanownemu mailem z wizyty. A ten:

- Powiedzieli Ci, że takie piękne psy to dar od Boga?

.

.

.
Po czym spojrzeli na Ruby i stwierdzili, że jednak nie? :D

 

(Ruby imię ma po demonie, a charakterek adekwatny...)

Ruby

Dog day afternoon >

< Desperate Housewife

© Pani Minister
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci